top of page
20260609_155805.JPG
Czesto pieke - stempel.png
Moje ulubione - stempel.png

Babka mandarynkowa

Słodka, słoneczna, soczysta

To ciasto, kupione w pobliskiej cukierni, było pierwszym, które zjadłam w moim siedlisku, kiedy było jeszcze kawałkiem pustego nieużytku. W spartańskich warunkach, z kawą z termosu, smakowało wyśmienicie. Bo siedziałam wtedy już na mojej ziemi. Na moim spłachetku, na mojej trawie. Od tego czasu przepadłam. Ciasto mandarynkowe ma dla mnie szczególne znaczenie i jest smakiem moich marzeń. Jest złote, słodkie i soczyste.
Udało mi się je odtworzyć w Irlandii, smakuje niemal tak samo, jak to jedzone na trawie w Borach Tucholskich :) 

Warto zapamiętać:

  • Dobrze jest umyć i sparzyć mandarynki kupione w sklepie, żeby chociaż trochę pozbyć się wosków i chemikaliów, którymi są pokryte.

  • I ostrożnie przy ścieraniu skórki - jest cienka i łatwo "zahaczyć" o białą warstwę, która jest gorzka.

  • Pamiętajmy też, że skórka mandarynki jest mniej aromatyczna niż pomarańczy, dlatego potrzeba jej więcej, żeby smak był wyczuwalny. 

  • No i nie dawałabym dużo więcej mandarynek, bo puszczą sok i zrobi nam się zakalec.

Składniki:

Ciasto:

  • 200 g masła w temperaturze pokojowej

  • 250 g cukru

  • 1 cukier waniliowy

  • 350 g mąki

  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

  • 4 jajka

  • 400g obranych mandarynek

 

 

Polewa lukrowa:

  • sok z 1 mandarynki

  • starta skórka z 2 mandarynek (tylko część pomarańczowa)

  • cukier puder (ok. 12 łyżeczek)

20260609_135146.JPG

Mój sposób:

Masło ubijam z cukrem „do białości”, aż powstanie puszysta masa. 
Dodaję powoli po jednym jajku i dalej ubijam.

 
Przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia i dodaję do masy po łyżce, ciągle mieszając. 


Kiedy składniki się połączą, dodaję pokrojone mandarynki (rozdzielam na poszczególne części i każdą kroję na pół lub 3 kawałki, w zależności od wielkości), mieszam całość ręcznie łopatką do ciasta, żeby ciasto pokryło owoce, ale ich nie miażdżąc. 

Formę wykładam papierem do pieczenia, wylewam na to ciasto i piekę w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni Celsjusza (170 stopni z termoobiegiem) przez ok. 40 minut, do tak zwanego suchego patyczka (wtykamy patyczek w upieczone ciasto i po wyjęciu nie może być obklejony nieupieczonym ciastem – jeśli tak jest, to jeszcze musi się popiec). 


Po upieczeniu zostawiam na chwilę w formie, ale po kilku minutach wyjmuję razem z papierem, żeby odparowało i wystygło.


Polewa lukrowa to sok z mandarynek lub pomarańczy wymieszany z cukrem pudrem i  startą skórką z mandarynki lub pomarańczową.


Smacznego!
 

20260609_154038.JPG

Na marginesie:

Mandarynki są najlepsze w okresie jesienno-zimowym, wtedy jest na nie sezon. 

bottom of page