

Gradobicie i moje zablokowane mentalne kółko
No i nie pojechałam wczoraj do ogrodu na przeprawę z pokrzywami i pająkami. A to dlatego, że niebieskie niebo okazało się jednak ułudą. Już w południe zaczął wiać wiatr, a niebo zaciągnęło się ciężkimi chmurami. A potem... A teraz boję się pojechać, bo nie wiem, co tam zastanę. Moje walczące o przeżycie sadzonki i kiełkujące rośliny dostały wczoraj spore baty. Tak mi ich żal! A pojechać muszę. Chcę. Powinnam. Kusi mnie, żeby właśnie tak zatytułować mój następny film na YouT

_heic.png)






